Laboratorium Rejs

MUUUUUUU!

Spieszymy donieść, że żyjemy!

Cały czas pokonujemy odcinek do Słubic, który rozciąga się w wodnej czasoprzestrzeni na drugi dzień. Wyruszyliśmy wczoraj skoro świt. Przygotowani do długiej drogi utknęliśmy już w Gorzowie ok. godz. 8:20, gdzie wstrzymano nas z uwagi na odbywające się mistrzostwa kajakarstwa. Nie możemy płynąć do godz. 15. Delegacja Laboratorium Rejs sztuk 4, w tym jedno dziecko z odpowiednio błagalną miną, udało się do namiotu organizatorów, akcja zakończona sukcesem. Przerwa na wodzie, zielone światło dla nas. Płyniemy dalej. Po pokładowym obiedzie rozdzielamy jednostki, pozwalamy ponieść się prądowi rzeki.

Docierają do nas dźwięki przyrody, ptaków, krów. Choć nie, to nie krowy, to cała załoga na ich widok wydaje gardłowe MUUUUUU. Spokojne mordki z latającymi uszami wpatrują się w nas przeżuwając trawę.

Docieramy do Twierdzy Kostrzyn. Po drodze napotykamy holownik, który ugrzązł na mieliźnie. Potężny kawał blachy zaczepiony bezradnie, stoi na wodzie. „Do środy, może do czwartku, jak przyjdzie fala, czekamy, na razie czekamy.”

Następny dzień, teraz my grzęźniemy na mieliźnie. Galar Natalia wyciąga Corab, udaje się bez żadnych poważnych uszkodzeń. Aktualnie jesteśmy gdzieś na rzece, wpływamy w burzę.

O dalszej drodze postaramy się informować Was w miarę na bieżąco. Ale warunki natury nie sprzyjają elektronice, brak prądu i zasięgu może nam to skutecznie uniemożliwić aż do Słubic.

Ale żyjemy i płyniemy.

  • Któregoś dnia, zapewne nieopodal przystannego baru poznaję Macieja, faceta koło czterdziestki w płóciennej, pełnej wiatru koszuli. Łazi ze starym akordeonem; trochę włóczymy się po okolicy, wydobywając z niego kocie, niepołatane dźwięki i rozmawiając o wędrówkach.
    ...

  • Na warsztaty filmowe w Krośnie Odrzańskim Iza przylatuje aż z Oslo. Polka około 30-tki, filigranowa, sprawiająca wrażenie nieśmiałej, ale zarazem żadnej nowej wiedzy i doświadczeń.
    ...

  • – No to ci powiem moment. No kurwa, leżysz w nocy, kurwa, słyszysz, po dachu ktoś zapierdala, no normalnie słyszysz, ktoś chodzi po dachu.
    ...

  • Tymczasem lato rozskwierczało się, wyjątkowo upalne, a Laboratorium rozhulało w najlepsze: pierwszy cykl warsztatów – „po domowemu”, w Cigacicach – i dopiero początek właściwego rejsu
    ...

  • Kiedy galarem dobijamy do burty, Felix stoi na mieliźnie trzeci tydzień, 12km w górę Odry od Kostrzyna, pośrodku rzeki. Nurt stanowczo oplata smukłą wełną czarne, zwaliste cielsko pchacza.
    ...

  • Podczas tegorocznej edycji Laboratorium Rejs po raz drugi gościmy w naszym nomadycznym Kinie nad Rzeką Ogólnopolski Festiwal Polskiej Animacji O!PLA.
    ...

  • Już za niecałe dwa tygodnie okrętujemy się w Cigacicach na pierwszym dniu warsztatowym i pierwszym pokazie filmowym.
    ...

  • Rwący nurt pozarzecznych transformacji poprzetrącał trybiki jej ludowego zegara i odstawił łajbę na boczne koryto historii.
    ...